Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma

Neoromańska świątynia ewangelicka, a właściwie jej ruiny są dziś jak żywy pomnik. Mają przypominać o bezsensie wojny, niepotrzebnym cierpieniu i zniszczeniu. Największe wrażenie świątynia wywiera po zmroku, gdy jest podświetlona.

Kościół powstał na cześć Wilhelma I, na zlecenie jego wnuka Wilhelma II pod koniec XIX wieku. Wnętrze zdobione było licznymi mozaikami i witrażami. W mauzoleum można było przyjrzeć się historii dynastii Hohenzollernów, która była przedstawiona z a pomocą płaskorzeźb.

Świątynia posiadała 5 wież z czego jedna mierzyła 113 metrów, co ówcześnie dawało jej status najwyższego budynku w Berlinie.

Podczas bombardowań w czasie II wojny światowej kościół uległ zniszczeniu i zachował się jedynie fragment dzwonnicy. Ruiny te były przeznaczone do zupełnego wyburzenia, ale berlińczycy sprzeciwili się temu. Zachowano więc pozostałą część wieży jako swoisty pomnik.

Tuż obok wejścia do starego kościoła postawiono nowoczesną kaplicę, w której znajduje się obraz zwany „Madonna Stalingradzka”. Narysował go węglem dr Kurt Reuber, który był polowym lekarzem wojsk niemieckich okrążonych pod Stalingradem. Lekarz umarł jako jeniec w łagrze na Syberii.

SPRAWDŹ JAKA JEST TERAZ POGODA W BERLINIE
Mapa Niemiec, Mapa Berlina

Podobne artykuły